Nauka zaczątkiem rozwoju

13 września 2011

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że nauka stanowi jedną z głównych wartości, którym każdy człowiek powinien hołdować. Edukacja jest kluczową kwestią już od dziecka. Staramy się na nią wyczulić synów i córki. To dzięki niej poznają świat i otaczającą rzeczywistość. Bardzo ważne jest, aby ułatwić im zdobycie wiedzy. Nic dziwnego, że już od małego rodzice dbają, aby pociechy miały zapewnioną należytą edukację. W tym celu posyłają je do najlepszych szkół tak, aby droga na najważniejsze uczelnie stała przed nimi otworem. Następnie często pomagają finansowo tak, aby nauka na studiach nie wymagała od młodych podjęcia pracy zarobkowej. Dopiero po skończonej uczelni kończy się podstawowa droga edukacyjna, którą należy pokonać, aby w przyszłości cieszyć się odpowiednią pracą na wysokim stanowisku. Bardzo ważne jest, aby wspierać nasze pociechy na każdym etapie zdobywania wiedzy. Niekiedy mogą je nachodzić wątpliwości co do sensu dalszej edukacji. Każdy rodzic powinien im wówczas uświadomić, że bez niej nie odniosą sukcesu w sferze zawodowej.

Stacjonarne

13 września 2011

Jeśli już zdecydowaliśmy się na uniwersytet bądź politechnikę albo inną wyższą uczelnię, warto zastanowić się, czy wolimy iść na studia stacjonarne czy niestacjonarne. Te pierwsze, popularnie zwane „dziennymi”, odbywają się w trybie od poniedziałku do piątku i realizowany jest na nich pełen program nauczania. Nie są płatne, gwarantują dobre zdanie egzaminu, jednak są również bardzo absorbujące dla studenta. Często studia niestacjonarne, czyli tzw. zaoczne, są wybierane przez przyszłych studentów. Toczą się bowiem (choć nie jest to regułą) w systemie weekendowym, co umożliwia podjecie pracy w tygodniu. Bardzo wielu studentów musi sobie bowiem sama radzić, zarobić na mieszkanie i wyżywienie, a studia dzienne im w tym przeszkadzają. Tak więc wydaje im się, że jest to najlepsza opcja, nie zawsze jest to jednak prawdą. Zajęcia odbywają się jedynie dwa razy w tygodniu, i choć w systemie intensywnym, to i tak nie przekazują tyle wiedzy, co studia dzienne. Z dyplomem studiów zaocznych trudniej jest znaleźć pracę, poza tym są one płatne.

Niepubliczne

13 września 2011

Alternatywą dla uniwersytetów i politechnik, czyli uczelni państwowych, są tzw. szkoły wyższe – prywatne i płatne szkoły, oferujące zwykle program nauczania zbliżony do państwowego. Często nawet wykładowcy na tych szkołach są ci sami, co na studiach bezpłatnych. Jednak by dostać się do szkoły wyższej, nie trzeba brać udziału w skomplikowanej i stresującej rekrutacji, nie trzeba mieć dobrze zdanej matury – choć zdaną ją mieć trzeba – wystarczy jedynie miesięczne czesne. Dużą wadą szkół niepublicznych jest jednak fakt, że o wiele trudniej jest dostać po niej pracę. Pracodawcy o wiele chętniej zatrudniają osoby z dyplomem studiów dziennych na renomowanym uniwersytecie, niż reklamujący się licencjatem czy choćby pracą magisterską z uczelni płatnej. Nie mają bowiem wtedy gwarancji, czy nasze osiągnięcia to zasługa naszych umiejętności czy pieniędzy. Dlatego jeśli mamy wybór, o wiele lepiej jest wybrać uniwersytet bądź politechnikę – zaoszczędzone pieniądze możemy wydać na samochód lub mieszkanie.

Studia

13 września 2011

Przed laty dostanie się na wyższe studia graniczyło z cudem i było przewidziane jedynie dla tych najlepszych. Obecnie istnieje bardzo duże parcie na studia wyższe; każdy chce studiować, co nie gwarantuje wcale pracy. Zlikwidowane zostały egzaminy wstępne, obecnie w procesie rekrutacji liczą się wyniki egzaminu maturalnego, ewentualnie decydować może konkurs świadectw czy osiągnięcia w konkursach naukowych lub olimpiadach przedmiotowych. Znacznie łatwiej jest się też utrzymać na studiach. Nauka nie przysparza już tak wielu trudności, niektórzy decydują się nawet studiować dwa kierunki równolegle, w nadziei, że da im to większe możliwości i umożliwi znalezienie lepszej pracy. Jednak im więcej na rynku pracy pojawia się osób z wyższym wykształceniem, tym większa tworzy się konkurencja. Miejsc pracy zaczyna brakować, a absolwenci uniwersytetów i politechnik są rozgoryczeni, że po tylu latach ciężkiej nauki muszą pracować dorywczo w barze lub na stacjach benzynowych. Czy więc każdy potrzebuje studiów?

Profilowane

13 września 2011

Liceum profilowane jest powszechnie uważane za najgorszą z możliwych opcji szkół ponadgimnazjalnych. O ile licea ogólnokształcące, technika i szkoły zawodowe dają perspektywy na przyszłość, o tyle liceum profilowane nie. W założeniu jest to połączenie liceum ogólnokształcącego z zajęciami, mającymi przygotować do wykonywania zawodu. Idą tam jednak ludzie, którym nie powiodło się w rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych i z braku innych perspektyw wybierają właśnie taką alternatywę. Nie zależy im przeważnie na zawodzie, a wiedza i nauka nie są ich pasją. Choć, oczywiście, bywają wyjątki. Najbardziej popularne profile tych szkół to między innymi elektroniczny, kreowanie ubiorów, mechatroniczny, rolniczo-spożywczy, socjalny czy usługowo-gospodarczy. Jednak z uwagi na coraz mniejszą zasadność istnienia tego typu szkół na rynku edukacyjnym, Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje ich likwidację – ostatni rocznik miał rozpocząć naukę w roku szkolnym 2011/2012. Co teraz zrobią mniej ambitni uczniowie – nie wiadomo.

Technikum

13 września 2011

Idea techników jest skierowana głównie do osób o umysłach ścisłych, choć wszystko zależy od profilu danej szkoły; istnieją też bowiem technika gastronomiczne i hotelarskie. Są one, zaraz po liceach, najlepszym rodzajem szkół ponadgimnazjalnych. Wciąż jednak najbardziej popularnymi technikami są technika komunikacyjne, kolejowe, mechaniczne i budowlane. Naukę w technikum kończy się egzaminem maturalnym oraz pracą dyplomową. Posiadając te dwa certyfikaty można podjąć wiele zawodów, jak na przykład zostać asystentem operatora dźwięku, dietetykiem, kucharzem, elektrykiem, masażystą, ratownikiem medycznym, jednak opcji tych jest bardzo wiele. Technika, podobnie jak zawodówki, kojarzone są ze szkołami o niskim poziomie, a prawda jest taka, że przygotowują one po prostu do zawodu. Tam również uczniowie mają bardzo wiele zajęć, bo oprócz lekcji takich jak matematyka, biologia czy języki obce, muszą zmagać się ze specjalistycznymi technicznymi zajęciami i praktykami, oraz przygotowywać pracę dyplomową.

Zawodówka

13 września 2011

Zawodówki kojarzą się z czymś na bardzo niskim poziomie, ze szkołami dla nieuków i leniów. Ale nic bardziej mylnego. Zawodówki bowiem są gwarancją pracy. Nie każdy musi być naukowcem, prawnikiem czy księgowym. Nie każdy ma talenty manualne czy naukowe, nie każdy musi iść do liceum, zdawać maturę, decydować się na studia. Choć zawodówki tego nie wykluczają. Przede wszystkim są to jednak szkoły, które uczą zawodu. Po nich również można zajść daleko. Bardzo wielu stylistów fryzur, właścicieli dużych gabinetów kosmetycznych, salonów fryzjerskich, wielu fryzjerów kończyło zawodówkę właśnie. I uczęszczanie do zawodówki nie oznacza bynajmniej czteroletniego „nicnierobienia”. Oprócz obowiązkowych zajęć, takich jak matematyka, język polski, geografia czy chemia, uczniowie mają również zajęcia praktyczne – zależnie od profilu szkoły jest to stylistyka fryzur, kosmetyka i tym podobne. Do tego dochodzą praktyki zawodowe, tak więc uczniowie są niezwykle zajęci. Po zawodówce można zdać maturę i egzamin zawodowy, co w zupełności wystarcza do podjęcia pracy.

Liceum

13 września 2011

W liceum słyszy się, i to już od pierwszej klasy, przede wszystkim jedno słowo: matura. Straszy się nią dzieci od pierwszej klasy wzwyż, każdego roku, a w klasie maturalnej częstotliwość jego wypowiadania jest częstsza niż innych słów. Dlatego tak istotne dla rodziców, ale także i uczniów, jest znalezienie dobrej szkoły, z dobrą kadrą nauczycielską, która przygotuje do egzaminu dojrzałości każdego w sposób profesjonalny i niemęczący zarazem. Liceum to szkoła, w trakcie której młodzież wchodzi w dorosłość – stają się pełnoletni, odpowiedzialni za siebie, zaczynają też decydować o swojej przyszłości, zastanawiać się, co będą robić w życiu, na jakie studia iść, jakiej pracy szukać. Liceum przede wszystkim kojarzy się więc z ważnymi wyborami – od przedmiotów, jakie będziemy zdawać na maturze i określenia ich poziomów, po przyszły zawód. Jest to duża nowość, także dla rodziców, którzy do tej pory decydowali o wszystkim, co dotyczyło ich dzieci – o szkołach, czasie wolnym, dodatkowych zajęciach. Obecnie wszystko spoczywa na barkach ich pociech.

Gimnazjum

13 września 2011

Gimnazjum jest uważane przede wszystkim za szkołę przygotowującą do liceum. Od kiedy w życie weszła reforma, otwierająca gimnazja, stały się one „szkołami przejściowymi”. Są tam dzieci niebędące już małymi szkrabami z podstawówki, ale jeszcze nie na tyle dorosłe, by odpowiadać za siebie i swoje czyny, jak to się dzieje w liceum. Zwykle są one w epicentrum trudnego wieku, dlatego stanowią koszmar dla nauczycieli i wychowawców. Wielu ludzi potępia ideę gimnazjum. Przerabia się w nim program z podstawówki, tylko na wyższym poziomie, a jednocześnie wchodzą nowe przedmioty, tak więc w liceum powtarza się praktycznie to wszystko jeszcze raz. Jednak bardzo wielu rodziców wiąże z wyborem gimnazjum duże nadzieje – ma ono kształcić i przygotować solidnie do testów. Testy gimnazjalne od 2012 roku również mają mieć nową formę, mają być o wiele bardziej męczące i wymagające większych nakładów pracy. Są określane „małą maturą”, i to niebezpodstawnie. Czy więc na małe dzieci nie nakłada się zbyt wiele obowiązków?

Podstawówka

13 września 2011

Szkoła podstawowa to pierwszy ważny sprawdzian dla dziecka. Po raz pierwszy bowiem zostaje posadzone w ławce na długie godziny i oczekuje się od niego, że usiedzi spokojnie. Dzieci w klasie uczą się zgłaszać do odpowiedzi, uczą się pisać i czytać, rozwiązywać proste działania matematyczne. Zwłaszcza klasy 1-3 to przede wszystkim sprawdzian ich wytrzymałości. Większość jednak radzi sobie bez zarzutu i idąc do 4 klasy, są już prawdziwymi uczniami. Wybór szkoły podstawowej nie jest tak ważny, jak następnych szczebli w drabinie edukacji – wszystkie placówki w poszczególnych miastach są na podobnym poziomie, klasy nie mają konkretnych profili, warto jednak zwrócić uwagę na nauczycieli nauczania początkowego – to, czy dziecko złapie z nimi dobry kontakt, czy im zaufa, często weryfikuje jego nastawienie do szkoły przez wiele późniejszych lat. Wbrew pozorom więc szkoła podstawowa nie jest bez znaczenia. Stanowi bowiem podstawową i solidną podstawę do dalszej edukacji dziecka, od tego zależy właściwie reszta jego życia.